Jak brat wykończył brata - finał bandyckiej historii

Z uwagi, że wiele osób pyta mnie się, jak to się skończyło, (myślałem, że poprzednie wpisy wyjaśniały wszystko ) powtarzam, że mój brat oszust i bandyta Dariusz M. wygrał wszystko, co taka kanalia wygrać mogła, zgodnie z nasza niekonstytucyjną, pełną sprzeczności konstytucją.

Art. 2. - Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Wygrało „prawo” ( a raczej lewo), a przegrała sprawiedliwość społeczna. Smerf ma się wyprowadzić, ze swojego rodzinnego domu, tylko gdzie ? Szałasy nad morzem polikwidowali, a mosty nad Słupią jeszcze nie gotowe ?

Nie chce mi się więcej pisać, to jest dla mnie zbyt bolesne, zacytuje tylko fragment uzasadnienia.

Bandyta oszust  Dariusz Mazur Ustka Pabianice

Uzasadnienie

Powód Dariusz M w pozwie z dnia 18 czerwca 2016r. wniósł o nakazanie Arturowi opróżnienia lokalu położonego w Ustce przy ul. i zasądzenie kosztów procesu.

W uzasadnieniu powód wskazał, że na skutek dziedziczenia został jedynym właścicielem lokalu, a pozwany zajmuje mieszkanie bez tytułu prawnego. W toku procesu powód podniósł również, że pozwany zachowuje się wobec niego niestosownie, a nadto wynajmuje mieszkanie turystom.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa wskazując, że jest chory i znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, gdyż jest bezrobotny, a ponadto nie posiada innego lokalu w którym mógłby zamieszkać. Zarzucił również, iż powód pozbawił go spadku po rodzicach.

 

Wezwana do udziału w sprawie Gmina Miejska Ustka przystąpiła do sprawy jako interwenient uboczny i wniosła o orzeczenie, że pozwanemu nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego oraz o zasądzenie kosztów procesu.

Prokurator, który przystąpił do sprawy wniósł o przyznanie pozwanemu prawa do lokalu socjalnego.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

 

Dariuszowi M przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego położonego w Ustce przy ul. , znajdującego się w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej Korab w Ustce. Mieszkanie stanowiło wcześniej własność Justyny i Henryka tj. rodziców stron, po których spadek odziedziczył D.

(bezsporne, a nadto zawiadomienie SM Korab w Ustce k.100, postanowienie Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 30.12.2015r. sygn. IX Ns 47/13 i z dnia 29.11.2002r, sygn. IX Ns 454/02)

Artur M zamieszkał w nim za zgodą rodziców od jesieni 2000r. . Po śmierci ojca mieszkał wraz z matką. Po śmierci matki A. mieszkał w lokalu sam. W okresie letnim wynajmował mieszkanie turystom. Ponieważ Dariusz M. nie pozwalał na wynajem, pozwany w lipcu 2012r. wymienił zamki w drzwiach.

Pismem z dnia 27.05.2016r. wezwał pozwanego do opuszczenia lokalu.

Artur M ma 34 lata, jest osobą bezrobotną, utrzymuje się z prac dorywczych. Od wielu lat leczy się psychiatrycznie i z tego powodu jest osobą o lekkim stopniu niepełnosprawności.

(dowód: zeznanie powoda k. 108, pozwanego k.109, orzeczenie o stopniu niepełnosprawności k.37, pismo ZUS k.38, pismo PUP w Słupsku k. 40)

Nie przysługują mu prawa do innego lokalu mieszkalnego.

Sąd zważył.

 

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie.

Okoliczności faktyczne tj. fakt zamieszkiwania przez pozwanego w lokalu powoda bez tytułu prawnego, nieregulowanie przez niego opłat, pozbawienie powoda dostępu do lokalu, były pomiędzy stronami bezsporne. Także fakt choroby pozwanego, jego stopień niepełnosprawności i brak możliwości zamieszkiwania w innym lokalu nie został przez powoda jak i interwenienta zakwestionowane.

Ustalając stan faktyczny sąd oparł się na zeznaniach powoda i pozwanego( przy czym większość okoliczności było bezspornych) oraz przedłożonych przez strony dokumentów. Zarówno zeznania powoda jak i pozwanego są wiarygodne. Obaj zeznawali co do faktów w zasadzie zbieżnie. Różnice w zeznaniach dotyczyły w zasadzie oceny stron co zaistniałych faktów, w szczególności przyczyny powstania konfliktu oraz tego kto ponosi winę za zaistniałą sytuację. Dokumenty dotyczące stanu zdrowia pozwanego, informacje z ZUS i PUP stanowią dokumenty urzędowe, a zaświadczenie SM Korab nie były przez strony kwestionowane.

 

Przedmiotem kognicji sadu jest ocena tytułu prawnego pozwanego do zajmowania lokalu, skuteczność rozwiązania umowy oraz ustalenie czy pozwany spełnia przesłanki do przyznania lokalu socjalnego.

W niniejszej sprawie znajdują zastosowanie przepisy ustawy z dnia 21.06.2001r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowy zasobie gminy i zmianie kodeksu cywilnego oraz przepisy kodeksu cywilnego.

Na wstępie należy stwierdzić, iż pozwany zamieszkał w przedmiotowym lokalu za zgodą rodziców na zasadzie umowy użyczenia zawartej na czas nieoznaczony( art.710 kc). Świadczy o tym fakt, że rodzice zgodzili się, aby w 2000 r. Azamieszkał z nimi, nie żądali od niego zapłaty czynszu i nie został określony termin do którego może z nimi mieszkać. Przy czym z zeznań pozwanego wynika, iż mimo przejściowego opuszczenia przez niego lokalu, wrócił do niego za zgodą matki i stosunek użyczenia trwał nadal. . Po śmierci matki doszło do nasilenia konfliktu między stronami i D. wezwał pozwanego do opuszczenia lokalu, a tym samym wypowiedział użyczenie.

 

Zdaniem Sądu powód dokonał skutecznego wypowiedzenia umowy użyczenia w piśmie z dnia 27.05.2016r., lub co najmniej wnosząc pozew w niniejszej sprawie. Wobec skutecznego wypowiedzenia umowy pozwany nie posiada tytułu prawnego do spornego lokalu i ponieważ nie zwrócił przedmiotu użyczenia, zgodnie z art. 718§1 kc, należało orzec jak w pkt 1.

W zakresie uprawnień pozwanego do lokalu socjalnego zastosowanie znajduje art. 14 ust.1 i 3 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów. Sąd, badając z urzędu, czy zachodzą przesłanki do otrzymania lokalu socjalnego, orzeka o uprawnieniu osób, o których mowa w ust. 1, biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób korzystania przez nie z lokalu oraz ich szczególną sytuację materialną i rodzinną.

Należy zauważyć, że pozwany pierwotnie miał tytuł do lokalu w postaci umowy użyczenia zawartej z rodzicami stron, a zatem jest lokatorem w rozumieniu powołanej wyżej ustawy ( art.2 ust.1 pkt1 ustawy).

Ponieważ Artur jest osobą od wielu lat chorą, co której zostało wydane orzeczenie o niepełnosprawności, jest też osobą bezrobotną i nie przysługuje mu prawo do innego lokalu, zachodzą przesłanki do przyznania mu lokalu socjalnego, na podstawie art. 14 ust. 3 ustawy, albowiem jego sytuacja życiowa i materialna jest szczególnie trudna.

 

Oceniając kwestie uprawnień A.M do otrzymania lokalu socjalnego sąd miał na uwadze także dotychczasowy sposób korzystania z mieszkania, w tym wzajemne relacje stron. Niewątpliwie miedzy stronami istnieje silny konflikt i pozwany zachowuje się wobec powoda w sposób niewłaściwy. ... W ocenie sądu stan zdrowia pozwanego, cierpiącego od wielu lat na chorobę psychiczną, pozwala częściowo usprawiedliwić jego nieadekwatne, często gwałtowne reakcje i zachowania. Nie budzi wątpliwości sądu, iż pozwany widzi w powodzie sprawcę swoich nieszczęść, uważa go za osobę która pozbawiła go rodzinnego majątku. Oczywiście D.M. nabył spadek z woli rodziców i ocena pozwanego jest w tej mierze obiektywnie nieadekwatna, lecz z uwagi na chorobę nie jest on w stanie w pełni racjonalnie oceniać sytuację, a zwłaszcza kontrolować swoje zachowania, co było widoczne nawet podczas zachowania pozwanego podczas niniejszego procesu. W ocenie sadu, fakt, iż niepełnosprawność została ustalona do dnia 28.02.2017r. nie może zmieniać oceny stanu zdrowia pozwanego. Jest przecież okolicznością bezsporną, iż A. choruje od wielu lat, co potwierdzają kolejne decyzje o orzeczeniu niepełnosprawności. Przy czym choroba pozwanego ma taki charakter, iż nie można mówić o jej wyleczeniu, a jedynie o leczeniu, które umożliwia w miarę „normalne” funkcjonowanie w społeczeństwie. Z powyższych względów sąd uznał, że stan pozwanego wymaga udziału w sprawie Prokuratora. Także fakt, iż niepełnosprawność jest w stopniu lekkim nie powinna skutkować pozbawieniem pozwanego prawa do lokalu socjalnego. Prawo do mieszkania jest prawem o charakterze zasadniczym i „skazanie” osoby chorej psychicznie na bezdomność, jest zdaniem sądu niedopuszczalne. Sąd miał również na względzie, iż powód mieszka w innej miejscowości i przedmiotowy lokal nie jest mu niezbędny do zamieszkania. Mając na uwadze powyższe oraz dodatkowo złą sytuację finansową pozwanego, sąd przyznał prawo do lokalu socjalnego w oparciu o treść art. 14 ust.3 ustawy o ochronie praw lokatorów.

 

W świetle art. 14 ust.1 zd. 2 ustawy o ochronie prawa lokatorów Gmina Miejska Ustka jest zobowiązana do zapewnienia pozwanemu lokalu socjalnego i z tego względu orzeczono jak w pkt 3, wstrzymując jednocześnie, zgodnie z art.14. ust.6 ustawy, wykonanie wyroku.

 

 

W 1999 roku zbankrutowała moja firma, zostałem z długami. Podjąłem kroki, aby zabezpieczyć dzieci, aby nie groziło im przejęcie tego w spadku. Z rok czasu trwało, zanim udało mi się namówić rodziców, aby sporządzili testamenty i moją część część spadku przepisali na dzieci, a mnie wydziedziczyli. W styczniu 2002 roku, dowiedziałem się, że oboje rodzice sporządzili jednakowo brzmiące testamenty, zabezpieczające moje dzieci, co mnie zadowalało, bo miałem jeden kłopot z głowy mniej.

Niestety w październiku 2002 na zawał umarł tata. Okazało się na moje nieszczęście, że treść testamentu jest inna niż prosiłem. Rodzice zapisali cały majątek na moją córkę, gdy pytałem się mamy dlaczego, nie potrafiła sensownie odpowiedzieć, oprócz tego, że takim poradził prawnik, ale dlaczego akurat tak, to nie wie. Dopiero po jakimś czasie,dowiedziałem się od sąsiada, który często rozmawiał w ogródku z moim tatą, że było to podyktowane sprawiedliwym podzieleniem majątku. Ponieważ rodzice w latach 90-tych kupili bratu mieszkanie spółdzielcze, za ok. 60 000 zł, a dodatkowo brat dostałby jeszcze zachowek, czyli 1/4 wartości spadku. Licząc to wszystko razem synowie dostaliby równy udziału w spadku, po 50% , tyle, że moja cześć przypadłaby na dzieci.