Egzekucji na Smerfie ciąg dalszy

We wtorek 08 listopada, kolejna rozprawa dotyczaca eksmisji Smerfa z mieszkania na Leśnej. Oszustowi, bandycie mojemu bratu dariuszowi wierzy się na słowo, mnie już nie, pomimo przedstawienia odpowiednich zaświadczeń, sąd wysłał do tych instytucji dodatkowe zapytania mające to potwierdzić. Taki życie. Jak wszyscy wiemy sądy w Polsce sa niezawisłe, bo jak mówi Stanisław Michalkiewicz, jeszcze żaden sędzia nie zawisł, za swoje decyzje i wyroki.

Nie jestem w stanie psychicznie przejść obojętnie i pogodzić się z takim draństwem jakim zrobił mnie i mojej rodzinie własny brat Dariusz, okradając ją i oszukując. Nie można pozwalać, aby takie przestępstwa i grabieże uchodziły bezkarnie. Gdzie by zaszedł świat i cywilizacja , gdybyśmy tolerowali takie pasożytnicze kreatury. Zemsta musi być.

 

Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać - Saint-Exupéry "TWIERDZA"

 

Trzeba to przeciąć i przykładnie ukarać, aby inni nie poszli w jego ślady widząc , że jemu się udało i uszło płazem. Kara musi być przykładna, surowa i sprawiedliwa, głośna medialnie,  aby nikt więcej nie próbował wpaść na pomysł okantowania i okradzenia własnej rodziny. Skoro brat postanowił mnie zniszczyć, musi sam własnoręcznie dokończyć tego dzieła i mnie zabić. To co zrobił mój brat i tak byłoby wielką niegodziwością, podłością świństwem, nawet jeśli bym nie chorował na depresje, a cóż dopiero w takim przypadku.

5412

Nie jestem w stanie nic napisać więcej, skopiuje tylko moje wpisy z forum GP24, bo zapewne zostana skasowane, trochę wyrwane z kontekstu, ale trudno.

Napisano wczoraj, 14:22

Nie wytrzymam dłużej życia w takim stresie i upodleniu, może jeszcze z parę tygodni. parę tygodni. Napiszcie w komentarzach jak mam ukarać tego bandytę Dariusza ? Najpóźniej do kona roku, chce mieć już spokój. 
Nawet gdybym nie chorował od kilkudziesięciu lat na depresje, to  postępowanie tego potwora, szakala, pasożyta  i ludzkiej hieny Dariusza M.  jest nie  do zrozumienia i wybaczenia.
Nigdy nie potrafiłem i nie będę w stanie zrozumieć takiego bandyckiego  postępowania i to w stosunku do własnej najbliższej rodziny.
Nie jestem w stanie psychicznie przejść obojętnie i pogodzić się z takim draństwem jakim zrobił mnie i mojej rodzinie własny brat Dariusz, okradając ją i oszukując. Nie można pozwalać, aby takie przestępstwa i grabieże uchodziły bezkarnie. Gdzie by zaszedł świat i cywilizacja , gdybyśmy tolerowali takie pasożytnicze kreatury.
- "Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło, rodzą się prawa robactwa. I rodzą się piewcy, którzy będą je wysławiać" - Saint-Exupéry

..............................................................

Gość, dnia 19 List 2016 - 5:49 PM, napisał:

Chłopaku, weź się w końcu za jakąś robotę. Wiem że lenistwo jest słodkie, najlepiej jak ktoś da pieniążki bez pracy. Ale tak się nie da. Przychodzi taki czas, że zobowiązania trzeba spłacać.

Wydaje się że chłop łatwo znajdzie sobie pracę, także na prąd, chleb i alimenty powinieneś zarobić bez trudu. Trochę więcej wiary we własne siły, nieco mniej alkoholu i będzie dobrze.

Prosta praca wykonywana za wynagrodzeniem daje satysfakcję i działa leczniczo.

Sam znam ludzi którzy pracują po wiele godzin dziennie z dobrym skutkiem, depresja i nałóg alkoholowy przegrały u nich z pracą.  Przy depresji endogennej sprawy są bardziej skomplikowane.

Nie czytaj nałogowo tych zwierzeń ludzi chorych, weź się za pracę.
 

........................................................................

Smerf Maruda, dnia 19 List 2016 - 4:39 PM, napisał:


Od wielu lat moje życie to męka, a ten głupi kowal chce abym ją przedłużał – co za sadysta z niego ( są oczywiście również piękne wspaniałe chwile... ale to chwile)

Przez ostatnie 4 lata przy życiu utrzymywało mnie tylko to, ze nie mogę tego zrobić przed końcem procesu.

Zwykli i nawet mądrzy ludzie, nigdy nie zrozumieją problemów osób chorych na depresje endogenną , takich ludzi jak ja powinno się poddawał eutanazji już w wieku najpóźniej 20- paru lat, aby się sami nie męczyli, nie robili dzieci z depresyjnymi genami, czyli w moim wypadku po drugiej wizycie w psychiatryku w 1992 roku.

 

Więcej na stronie, która nigdy nie ukończę.

nobody64-depresja.pl/depresja/3-depresja

 

PS: Nie chce mi się o tym nawet więcej pisać , bo wiem z wieloletniego  doświadzczenia ludzi chorych na depresje ( np: forum Melancholya), że własnie rodzina i najblizsi nie są w stanie zrozumieć ich problemów, prędzej pomoże im obca osoba. 

Zgubił się główny watek, tematu,

czyli nie ma zbrodni bez kary.

Podawajcie propozycje kary tego zbrodniarza mojego brata

........................................

To nie brat Dariusz M. doprowadził mnie do kłopotów finansowych, tylko przewlwkła depresja. Nie pieprzcie głupot. Gdyby nie bankructwo mojej firmy w 1999 roku, spowodowane w 75 % przez deprasję, w ogóle nie było by tematu !!!

Jedyne pretensje jakie do niego mozna mieć, to że wiedząc o moich kłopotach psychicznych, nie wspierał mnie, ale wprost przeciwnie.

Kiedyś na podwórku  Lesna Kosciuszki, za gnojków czytaliśmy dużo książek, dobrych książek, również o malarstwie Vincent Willem van Gogh, bez pomocy brata Theo

 zdechł by w przytułku i nie namalował wiekszości swoich wspaniałych obrazów,( oczywiście nie mówiE o słonecznikach, bo dla mnie to ... takie sobie

....................................................

"Co to oznacza? Niepoczytalny może kłamać, oskarżać, wypisywać różne brednie i paszkwile bezkarnie."

Proszę podaj jakieś przykłady moich kłamstw, bredni ?

Na rozprawie spadkowej wszyscy świadkowie mówili prawdę, jak było.

Kłamstwa mojego kochanego  brata Dariusz nie potwierdził ani jeden !!!

.....................................

"Zabił drania ?Dobrze zrobił, jednego chwasta mniej."
 

Nie ma tak lekko. B)

Taryfa ulgowa dla takiego oszusta, sadysty i bandyty  jak mój kochany brat Dariusz M. ?

 Nigdy.

Będzie musiał odcierpieć nędznik, zbój i zbir swoje czyny za życia doczesnego.

Śmierć to wybawienie i koniec męki, tak dobrze nie będzie. :D

Nawet gdybym nie chorował od lat na depresje, to  postępowanie tego potwora, szakala, pasożyta  i ludzkiej hieny Dariusza M. nie jest do zrozumienia i wybaczenia.

Nigdy nie potrafiłem i nie będę w stanie zrozumieć takiego bandyckego  postepowania i to w stosunku do własnej najbliższej rodziny. we wtorek posiedzenie sądu, mam nadzieje, że tym razem nie spotkam tego opryszka, bandziora  w autobusie do Słupska.

więcej jutro na stronie o

bandycie z Ustki

.....................................................

"Pracować nie. Prać publicznie brudy, ubliżać ludziom, zajmować się wszystkim innym, tylko nie pracą i owszem. Co zrobił w swoim życiu, by zapracować na swój własny kąt? "

Trzeba było pomóc Smerfowi znaleźć pracę a nie marudzić.

Teraz to już nawet nie szukam, bo i po co. Jedyny sens życia jaki mi został to zemsta na bracie, praca mogłaby mi w tym przeszkadzać. Jestem już zbyt zmęczony. 

, ponadto wygląda, że mam "wilczy bilet". Ostatnie 3 prace traciłem w jeden dzień. Nagle wszyscy zaczęli na mnie dziwnie patrzeć i w 1 dzień stawałem się złym pracownikiem, za 3 razem to już nawet było "zabawne dla mnie, już wiedziałem co będzie. 

Z doświadczenia wielu ludzi wynika, ze depresja jest bardzo trudna do zrozumienia własnie przez rodzinę i ludzi najbliższych i to najbardziej boli, także czasami najlepiej pozostać samemu.

Ostatnio znalazłem piękny i mądry  film o depresji, zrobiony z ilustracji od pewnej książki. Polecam.

.............................................

Gość, dnia 09 List 2016 - 8:39 PM, napisał:

 Teraz śmietnik a to boli. Nie ma do kogo się zwrócić. Rodziny brak, przyjaciół brak, współczucia troll nie budzi. Depresja to wymówka, bo nie powinien mieć tak dużej aktywności internetowej. Po prostu się nie chce. Uzależniony.

Własnie ta działalność internetowa była moim sposobem lekarstwem na depresje. Już w 1999 roku, pewna psycholożka mówiła mi, aby mieć stale jakieś zajęcie, które jeszcze daje jakąś choćby szczątkowa  satysfakcje, choćby zbieranie znaczków, czy monet , dla mnie to było własnie robienie zdjęć przyrody, plaży i tzw. aktywność internetowa. Już na jednej z pierwszych rozpraw, brat rzucił sądowi na stół ksero z forów i facezbuka. Nawet myślałem o ograniczeniu działalności, ale wtedy zostawała pustka, marazm, nawet nie chciało mi się myć, wychodzić z domu.

nie są to rzeczy do opisania, a tym bardziej zrozumienia przez normalnych ludzi.  

Jak miałem pracę, to również praca była taką odskocznią, Pomimo tego nigdy nie opuściłem dnia pracy, czy to z powodu depresji, czy np: kaca, tu zawsze byłem bardzo odpowiedzialny. Nawet na wiosnę, kiedy bierze mnie najgorsza cholera i aktywność spada o kilkadziesiąt. % 

Kiedyś pewien lekarz, kiedyś czyli w ok. 2001 roku założył stronę o depresji i prowadził listę dyskusyjną melancholia ( poprzednik forów). Tam było wiele ciekawych tekstów, ale nie mam już do niej dostępu. Ostatnio próbowałem odtworzyć stronę Nobody 64 , ale to też jest trochę dla mnie toksyczne i chyba nigdy tego nie skończę.

Możecie zajrzeć.

http://www.nobody64-depresja.pl/

Info o lekach jest oczywiście przestarzałe, ale pamiętajcie, ze strona przestała byc aktualizowana od jesieni 2003, kiedy w końcu udało mu się skutecznie  zabić ( trucie lekami nie pomogło, brat coś podejrzewał i go odratowali, ale poprawił pospiesznym ze Szczecina, podobnie jak Stachura. )

................................

"Pracować nie. Prać publicznie brudy, ubliżać ludziom, zajmować się wszystkim innym, tylko nie pracą i owszem. Co zrobił w swoim życiu, by zapracować na swój własny kąt? "

Rozumiem, że piszesz o moim kochanym bracie Dariuszku :)

W latach 90-tych rodzice dali mu 60 000 zł na kupno mieszkania i pomogli mu je urządzić, coś tam w sadzie próbował łgać, ze oddał ta kasę rodzicom, ale to bzdury, wcale tego od niego nie wymagali, ponadto z czego miał oddać z pensyjki 1000 zł w tamtym czasie. Po zrobieniu opłat na życie mu mało zostawało.

W roku 2002 pasożyt zgarnął 173 000 zł z konta zmarłego taty, ale i tak było mu mało i przychodził do mamy po "nadwyżkę" pieniędzy, "aby wpłacić na konto". ( np: w 2011 r mama dostawała 2 300 zł emerytury na rękę )

Masz racje, gdyby nie pomoc rodziców, a później okradzenie ich z całego majątku.  żyłby w ubóstwie.

....................................................

"Napisano 08 listopad 2016 - 10:20:40

Druga strona wie ,że to co pisze Smerf o łajdactwach jest prawdą.
Czy można zaprzeczać prawdzie?
Można jedynie łgać.
Czy w programach Jaworowicz i innych nie widziałeś jak postępują różne instytucje..
Jeżeli wszystko byłoby czytelne to nie byłoby programów o ludziach skrzywdzonych przez różne instytucje .
Materiałem do prokuratury może być wypowiedzi sąsiadki (nagrania) co czynili z chorą matkę- brat i  kto jeszcze.
Czy bratowa maczała w tym palce?
Prokurator powinien zbadać sprawę od strony znęcania się :
Czy to było znęcanie fizyczne czy psychiczne , czy ekonomiczne?
Czy są inni świadkowie i czy zechcą mówić co na ten temat (szczególnie sąsiedzi brata Smerfa z Wróblewskiego 6)? "
 

Może jakieś bliższe informacje, co tam działo się, jak mieszkał w Ustce na ul. Wróblewskiego 6  bandzior  ?

Żona go biła?Zawsze był pod wpływem kobiet, kręciły kapciowym jak chciały :unsure:

..............................

Smerf , może jakiś KODiarz ciebie podtruwa.Idź za tym wątkiem.

To nie może otruć raz a porządnie :unsure:  ?

2 razy trułem się lekami, ale wtedy nie wiedziałem, że z 2 godziny wcześniej, nalezy łyknąć leki przeciwwymiotne

inaczej organizm sam się obroni wymiotami. Teraz nowoczesnymi lekami, prozakiem nie da sie otruć.

541